14 stycznia 2014

Kółko i krzyżyk...

a raczej trójkąt i kwadrat sobie zrobiliśmy. Najpierw pokolorowaliśmy i wycięliśmy figury, potrzebne nam do gry. Następnie Sowa Naczelna rozdała nam plansze wydrukowane z tego blogu i wyjaśniła zasady gry.
No i .... poszło. A zabawa była świetna :-)



Z powodu braku śniegu musieliśmy sami stworzyć sobie bałwany na kartce, z pomocą własnych paluszków i przy użyciu białej farby. Powstały całe zastępy śniegowych gentelmanów ...






















Powoli uczymy się również odczytywać godziny na zegarkach i w ramach ćwiczeń wykonaliśmy własne wersje czasomierzy, czasami mocno awangradowe i z dosyć swobodnym podejściem do zagadnienia ;-)
























Miłego oglądania :-)

11 stycznia 2014

Huston, mamy p....omysł

jak wykonać własną, wspaniale latającą rakietę (pomysł zaczerpnięty z blogu Pomyskowo).

Do jej wykonania potrzebujemy:
2 sztywne kubeczki papierowe (dobrze, żeby nie miały wystającego rantu od spodu, bo ten szybko przecina gumkę)
naklejki cenowe
gumka recepturka
nożyczki
kredki, flamastry, ołówek - co kto woli.
Najpierw przygotowujemy naszą rakietę - na naklejkach cenowych rysujemy postacie ludzi i zwierzątek, które maja lecieć w podróż kosmiczną, dokładamy okienka z jedzeniem dla dzielnych podróżników, jakieś kwiatki, książki, żeby w tej podróży się nie nudzili. Następnie naklejamy naklejki na kubeczek, odwrócony do góry nogami. 
Rakieta prawie gotowa - zostało tylko zrobić nacięcia na krzyż w rancie kubeczka. W nacięcia zakładamy 2 rozcięte gumki z zawiązanymi na obydwóch końcach supełkami, które wystają na zewnątrz kubeczka. Skrzyżowane gumki będą napędem rakiety. 

A teraz musimy zabrać się z przygotowanie stacji kosmicznej - drugi kubeczek odwracamy do góry nogami i kolorujemy go wg uznania - może być trawka i kwiatki, mogą być różne urządzenia pomocne w wysłaniu rakiety w kosmos - wszystko zależy od inwencji twórcy.
I w ten sposób nasza zabawka jest gotowa. 

Teraz wystarczy chwycić za rant kubeczka, delikatnie pociągnąć w dół i siuuuuup - rakieta wyklatuje w górę. Zabawa radosna, można szaleć bez końca (jeśli odpowiednio dbamy o naciąg, ale ten zawsze możemy wymienić)



Miłego tworzenia życzę wszystkim Sówkom
Sowa Naczelna :-)

4 stycznia 2014

Tym razem ...

do towarzystwa słonia i misia dołączyła zebra. Brawa dla Niny !
A z zebrą uroczy pingwinek. Mi się podobają obydwoje, a Wam ?

I jeszcze wiadomość, która bardzo nas ucieszyła:

Miłego świętowania życzę wszystkim,
Sowa Naczelna :-)

3 stycznia 2014

Sowa Naczelna poleca...

zabawę z kolorowym czarodziejskim woreczkiem.
Na takim woreczku można ćwiczyć rysowanie szlaczków

  
wykonywanie prostych rysunków








które łatwo się ściera i woreczek znów jest gotowy do użycia.
Sposób na wykonanie woreczka:
5-6 łyżek odżywki do włosów (ma ona najlepszą konsystencję do takiej zabawy) wrzucamy do miseczki
Do tego dodajemy odrobinę barwnika spożywczego, rozpuszczonego w łyżeczce wody. Odżywkę z rozpuszczonym barwnikiem dokładnie mieszamy,
 pakujemy masę do woreczka strunowego
dokładnie zamykamy, pozbywając się wcześniej bąbelków powietrza (uważać, żeby masa nam nie uciekła z woreczka) i gotowe :-) 

Można rysować aż do znudzenia lub do .... zużycia się woreczka ;-)

Polecam - świetnie ćwiczy rączkę, pomaga w jej rozluźnianiu i daje bardzo miłe bodźce dotykowe (no i do tego przyjemny zapach odżywki). Odradzam tylko używanie enigmatycznych kolorów barwników - jak widać na zdjęciach, kolor "jagodowy" nie jest zbyt udany (zdecydowanie lepiej sięgać po czerwienie, róże, zielenie)