19 kwietnia 2014

Wycieczka…

budziła w nas ogromne emocje – miało być ciekawie i pracowicie.
I było – z samego rana zebraliśmy się w szkole. Rodzice cierpliwie czekali z nami.
I nadeszła chwila pożegnania – jeszcze ostatnie całusy, pa pa na pożegnanie i ruszamy.
Pierwszy punkt programu to Muzeum Archeologiczne i nasz pierwszy kontakt z zabytkową biżuterią. Najpierw chwila przy gablotach z różnymi okazami korali, bransolet – nam ogromnie podoba się sznur kolorowych koralików.
I właśnie podobne będziemy dziś tworzyć własnoręcznie.
W Sali-pracowni zasiadamy za długim stołem, przed każdym z nas leży pojemniczek z modeliną w różnych kolorach i innymi drobnymi przedmiotami, o których przeznaczeniu dowiemy się wkrótce.
Sprawne rączki szybko biorą się do roboty i jeden po drugim, powstają piękne, niepowtarzalne koraliki, które panie pieczołowicie nadziewają na długi druty.









Następnie całe zastępy tych koralikowych szaszłyków trafiają do garnka z wrzątkiem, a stamtąd z powrotem na stół. I już możemy samodzielnie nanizać własne koraliki na sznurek i dumnie nosić je na piersi.

Sowa Naczelna z Sową Pomocną i Panią Martą szybko nas zgarniają  z powrotem do autokaru i już ruszamy w dalszą podróż. Teraz do miejsca, z którego rozchodzą się piękne zapachy i smakowite kolory – to Manufaktura Cukierków.
Z zaciekawieniem ustawiamy się przed szybą, a Panie z Manufaktury zaczynają czarować – wylewają tajemniczy płyn, barwią go na mnóstwo pięknych kolorów, tną, wałkują i zwijają. 






Powstaje coś na wzór hot-doga, 
dochodzi kolejna warstwa, 
aż w końcu naszym oczom pokazuje się tęczowy wałeczek z którego Panie sprytnie uwijają lizaki,


a z pozostałych lasek tną smakowite cukiereczki.
Na koniec bierzemy udział w konkursie z nagrodami – oczywiście lizakami.


Z Manufaktury wychodzimy z siatkami ze słodką zawartością, którą Sowa Naczelna obiecała podzielić między uczestników wycieczki po powrocie do szkoły.
Podróż powrotna przebiega bezproblemowo – tylko niektórych trudy wycieczki zmuszają do prawdziwego odpoczynku ;-)

Świątecznie...

raz jeszcze :-)
Życzymy wszystkim Sówkom i ich Rodzinom, co by te Święta były wyjątkowe, niosły spokój i radość i dały wiele okazji do spędzenia miłych chwil w rodzinnym gronie. Radosnego Alleluja !

Sowa Naczelna i Sowa Pomocna

13 kwietnia 2014

Historia pewnej kartki...

a nawet kilku, bo wszystkie, obecne tego dnia w szkole, Sówki brały udział w produkcji papieru czerpanego.
Najpierw Sowa Naczelna przygotowała masę papierową w domu, a potem z pomocą Sowy Pomocnej i zaprzjaźnionych Mam ruszyła produkcja.




  














Bardzo pomocna w naszej pracy okazała się prasa do papieru - urządzenie dziwne i bardzo intrygujące ;-)

A tak wygladał nasz papier po wyprodukowaniu. 

Suche kartki powędrowały już do domów Sówek i mam nadzieję, że zostaną użyte do stworzenia dzieł pięknych i niepowtarzalnych :-)

12 kwietnia 2014

Sto lat...

znów rozbrzmiewa, bo sześć lat kończy dziś Lila. Wczoraj wyściskaliśmy Cię Lilu osobiście, a dziś raz jeszcze życzymy Ci samych radosnych dni spędzonych z nami i wiele zdrowia.


Mądre Sówki, Sowa Pomocna i Sowa Naczelna

5 kwietnia 2014

Szóste urodziny...

ma dziś Nikola - ściskamy cieplutko i życzmy Ci Nikolu, żebyś zawsze była otoczona dobrymi ludźmi, żeby zdrowie i radośc Cię nie opuszczały, a nasza klasa była miejscem do którego zawsze chcesz wracać :-)


Mądre Sówki, Sowa Pomocna i Sowa Naczelna :-)

30 marca 2014

Pierwsze sukcesy...

odniosła nasza reprezentacja klasowa na konkursie recytatorskim poświęconym twórczości Jana Brzechwy.
Daria pięknie zaprezentowała wiersz "Psie smutki", 

 a Nina zdobyła wyróżnienie za interpretację wiersza "Samochwała".

Konukrencja była duża - 23 uczestników, piękne stroje i wspaniałe recytacje. 
Tym bardziej się cieszymy, że nasze dwie Sówki tak wspaniale reprezentowały naszą klasę i szkołę 

A Sowa Naczelna pęka z dumy i kłania się nisko Rodzicom w podzięce z przygotowanie Dziewczynek :-)