nam się udał i to bardzo. Było ognisko, kije, kiełbaski i mnóstwo Uczestników.
Dzieci się bawiły, Rodzice piekli kiełbaski...
Zabawa trwała długo i wesoło. Sowa Naczelna była szczęśliwa, że tak wiele osób znalazło czas i chęci, aby się spotkać :-) Miejmy nadzieję, że to nie ostatnie takie spotkanie,a Panu Leśniczemu z Ostrówka raz jeszcze bardzo dziękujemy za użyczenie miejsca, drzewa na ognisko i kijów na kiełbaski :-)
Było super
OdpowiedzUsuń